로그인

마태복음 27장 Polish Biblia Gdanska (1881)

Polish Biblia Gdanska (1881) · 폴란드어 · 마태복음 (Matthew) · 66절

  1. 1 A gdy było rano, weszli w radę wszyscy przedniejsi kapłani i starsi ludu przeciwko Jezusowi, aby go zabili;
  2. 2 I związawszy go, wiedli i podali Ponckiemu Piłatowi, staroście.
  3. 3 Tedy Judasz, który go był wydał, widząc, iż był osądzony, żałując tego, wrócił trzydzieści srebrników, przedniejszym kapłanom i starszym ludu.
  4. 4 Mówiąc: Zgrzeszyłem, wydawszy krew niewinną! A oni rzekli: Cóż nam do tego? ty ujrzysz!
  5. 5 A porzuciwszy one srebrniki w kościele, odszedł, a odszedłszy powiesił się.
  6. 6 Ale przedniejsi kapłani wziąwszy one srebrniki, mówili: Nie godzi się ich kłaść do skarbu kościelnego, gdyż zapłata jest krwi.
  7. 7 I naradziwszy się, kupili za nie rolę garncarzową na pogrzeb gościom.
  8. 8 Dlatego ona rola nazwana jest rolą krwi, aż do dnia dzisiejszego.
  9. 9 Tedy się wypełniło, co powiedziano przez Jeremijasza proroka, mówiącego: I wzięli trzydzieści srebrników, zapłatę oszacowanego, który był oszacowany od synów Izraelskich;
  10. 10 I dali je za rolę garncarzową, jako mi postanowił Pan.
  11. 11 A Jezus stał przed starostą; i pytał go starosta, mówiąc: Tyżeś jest on król żydowski? A Jezus mu rzekł: Ty powiadasz.
  12. 12 A gdy nań skarżyli przedniejsi kapłani i starsi, nic nie odpowiedział.
  13. 13 Tedy mu rzekł Piłat: Nie słyszyszże jako wiele przeciwko tobie świadczą?
  14. 14 Lecz mu nie odpowiedział i na jedno słowo, tak iż się starosta bardzo dziwował.
  15. 15 Ale na święto zwykł był starosta wypuszczać ludowi jednego więźnia, którego by chcieli.
  16. 16 I mieli natenczas więźnia znacznego, którego zwano Barabbasz.
  17. 17 A gdy się zebrali, rzekł do nich Piłat: Któregoż chcecie, abym wam wypuścił? Barabbasza, czyli Jezusa, którego zowią Chrystusem?
  18. 18 Bo wiedział, iż go z nienawiści wydali.
  19. 19 A gdy on siedział na sądowej stolicy, posłała do niego żona jego, mówiąc: Nie miej żadnej sprawy z tym sprawiedliwym; bom wiele ucierpiała dziś we śnie dla niego.
  20. 20 Ale przedniejsi kapłani i starsi namówili lud, aby prosili o Barabbasza, a Jezusa, aby stracili.
  21. 21 A odpowiadając starosta, rzekł im: Którego chcecie, abym wam z tych dwóch wypuścił? a oni odpowiedzieli: Barabbasza.
  22. 22 Rzekł im Piłat: Cóż tedy uczynię z Jezusem, którego zowią Chrystusem? Rzekli mu wszyscy: Niech będzie ukrzyżowany.
  23. 23 A starosta rzekł: Cóż wżdy złego uczynił? Ale oni tem bardziej wołali, mówiąc: Niech będzie ukrzyżowany!
  24. 24 A widząc Piłat, iż to nic nie pomagało, ale owszem się większy rozruch wszczynał, wziąwszy wodę, umył ręce przed ludem, mówiąc: Nie jestem ja winien krwi tego sprawiedliwego; wy ujrzycie.
  25. 25 A odpowiadając wszystek lud, rzekł: Krew jego na nas i na dziatki nasze.
  26. 26 Tedy im wypuścił Barabbasza; ale Jezusa ubiczowawszy, wydał go, aby był ukrzyżowany.
  27. 27 Tedy żołnierze starościni przywiódłszy Jezusa na ratusz, zebrali do niego wszystkę rotę;
  28. 28 A zewlekłszy go, przyodziali go płaszczem szarłatowym;
  29. 29 I uplótłszy koronę z ciernia, włożyli na głowę jego, i dali trzcinę w prawą rękę jego, a upadając przed nim na kolana, naśmiewali się z niego, mówiąc: Bądź pozdrowiony, królu żydowski!
  30. 30 A plując na niego, wzięli onę trzcinę, i bili go w głowę jego.
  31. 31 A gdy się z niego naśmiali, zewlekli go z onego płaszcza, i oblekli go w szatę jego, i wiedli go, aby był ukrzyżowany.
  32. 32 A wychodząc znaleźli człowieka Cyrenejczyka, imieniem Szymon; tego przymusili, aby niósł krzyż jego.
  33. 33 A przyszedłszy na miejsce rzeczone Golgota, które zowią miejscem trupich głów,
  34. 34 Dali mu pić ocet z żółcią zmieszany; a skosztowawszy, nie chciał pić.
  35. 35 A ukrzyżowawszy go, rozdzielili szaty jego, i miotali los, aby się wypełniło, co powiedziano przez proroka: Rozdzielili sobie szaty moje, a o odzienie moje los miotali.
  36. 36 A siedząc, strzegli go tam.
  37. 37 I przybili nad głową jego winę jego napisaną: Ten jest Jezus, król żydowski.
  38. 38 Byli też ukrzyżowani z nim dwaj zbójcy, jeden po prawicy, a drugi po lewicy.
  39. 39 A ci, którzy mimo chodzili, bluźnili go, chwiejąc głowami swojemi,
  40. 40 I mówiąc: Ty, co rozwalasz kościół, a w trzech dniach budujesz go, ratuj samego siebie; jeźliś jest Syn Boży, zstąp z krzyża.
  41. 41 Także i przedniejsi kapłani z nauczonymi w Piśmie, i z starszymi, naśmiewając się, mówili:
  42. 42 Inszych ratował, a samego siebie ratować nie może; jeźliż jest król Izraelski, niech teraz zstąpi z krzyża, a uwierzymy mu.
  43. 43 Dufał w Bogu, niechże go teraz wybawi, jeźli się w nim kocha; boć powiedział: Jestem Synem Bożym.
  44. 44 Także też i zbójcy, którzy byli z nim ukrzyżowani, urągali mu.
  45. 45 A od szóstej godziny stała się ciemność po wszystkiej ziemi aż do dziewiątej godziny.
  46. 46 A około dziewiątej godziny zawołał Jezus głosem wielkim, mówiąc: Eli, Eli, Lama Sabachtani! to jest, Boże mój! Boże mój! czemuś mię opuścił?
  47. 47 Tedy niektórzy z tych, co tam stali, usłyszawszy to, mówili: Elijasza ten woła.
  48. 48 A zarazem bieżawszy jeden z nich, wziął gąbkę, i napełnił ją octem, a włożywszy na trzcinę, dał mu pić.
  49. 49 A drudzy mówili: Zaniechaj; patrzajmy, jeźli przyjdzie Elijasz, aby go wybawił.
  50. 50 Ale Jezus zawoławszy po wtóre głosem wielkim, oddał ducha.
  51. 51 A oto zasłona kościelna rozerwała się na dwoje od wierzchu aż do dołu, i trzęsła się ziemia, a skały się rozpadały.
  52. 52 I groby się otwierały, a wiele ciał świętych, którzy byli zasnęli, powstało:
  53. 53 A wyszedłszy z grobów po zmartwychwstaniu jego, weszli do miasta świętego, i pokazali się wielom.
  54. 54 Tedy setnik i ci, co z nim Jezusa strzegli, widząc trzęsienie ziemi, i to, co się działo, zlękli się bardzo, mówiąc: Prawdziwieć ten był Synem Bożym.
  55. 55 A było tam wiele niewiast z daleka się przypatrujących, które były przyszły za Jezusem od Galilei, posługując mu;
  56. 56 Między któremi była Maryja Magdalena, i Maryja, matka Jakóbowa i Jozesowa, i matka synów Zebedeuszowych.
  57. 57 A gdy był wieczór, przyszedł człowiek bogaty z Arymatyi, imieniem Józef, który też był uczniem Jezusowym.
  58. 58 Ten przyszedłszy do Piłata, prosił o ciało Jezusowe. Tedy Piłat rozkazał, aby mu było ono ciało oddane;
  59. 59 A Józef wziąwszy ono ciało, uwinął je w czyste prześcieradło;
  60. 60 I położył je w nowym grobie swoim, który był w opoce wykował; a przywaliwszy do drzwi grobowych kamień wielki, odszedł.
  61. 61 A była tam Maryja Magdalena, i druga Maryja, które siedziały przeciwko grobowi.
  62. 62 A drugiego dnia, który był pierwszy po przygotowaniu, zgromadzili się przedniejsi kapłani i Faryzeuszowie do Piłata.
  63. 63 Mówiąc: Panie! wspomnieliśmy, iż on zwodziciel powiedział, gdy jeszcze żyw był: Po trzech dniach zmartwychwstanę.
  64. 64 Rozkaż tedy obwarować grób aż do dnia trzeciego, by snać przyszedłszy uczniowie jego w nocy, nie ukradli go, i nie powiedzieli ludowi, iż powstał od umarłych; i będzie pośledni błąd gorszy niż pierwszy.
  65. 65 Rzekł im Piłat: Macie straż, idźcież, obwarujcie, jako umiecie.
  66. 66 A oni poszedłszy, osadzili grób strażą, zapieczętowawszy kamień.

Polish Biblia Gdanska (1881) — getbible.net(CrossWire SWORD 모듈)에서 가져옴 · 라이선스: 공개 도메인 (Public Domain) · 출처 ↗